Monopol

Wszystko, co wykazuje tendencję do tworzenia monopoli, jest podejrzane. Ekonomiści często sugerują, że reklama może być wykorzystywana do tworzenia potęgi monopoli. A gdy już zdobędą taką potęgę – do utrzymywania pozycji oraz, co za tym idzie, do wykorzystywania klientów. Jak wykazuje szereg badań reklama stwarza możliwości uzyskania oszczędności na prowadzonej działalności.

Podobnie nie istnieją dające się skwantyfikować dowody, które by wskazywały, że reklama stanowi poważną silę wprowadzającą (czy nawet podtrzymującą) monopol. Wielkie przedsiębiorstwa, dysponujące wysokimi udziałami w rynku, stosują reklamę tak samo, jak stosują nowoczesne systemy dystrybucji, efekty skali w produkcji i zakupach, bardziej efektywne administrowanie poprzez wykorzys- tanie drogich komputerów – po to, by bronić się przed konkurencją3. Jest również wiele przykładów atakowanych oczywistych monopoli lub bardzo dominujących udziałów w rynku. Na pewno jednymi z ostatnich są: Gillette (klasyczny przykład), częściowa utrata pozycji Oxo na rzecz kostek Bovri! i dominująca pozycja IBM w przetwarzaniu danych. Dziesięć lat temu chyba nikomu nie wydawało się, że dwa podstawowe monopole w branży technicznej, BL (BL oznacza British Leyland – przyp. tłum.) i Ford, wykorzystują pozycję monopolistyczną na rynku samochodowym. Pouczające jest też to, co z tego wyszło. Możliwości, jakie otwierają się dla nowych pretendentów na rynku (jeżeli chodzi o wykorzystanie reklamy w mediach przy ich bardzo szybkim docieraniu do masowego audytorium), powodują, że monopole są narażone na atak raczej bardziej niż mniej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>