Seks i seksizm

Innym silnym trendem lat 80. było rozpowszechnienie się mniej lub bardziej feministycznego myślenia. Każdy mężczyzna piszący na temat pozycji kobiet w społeczeństwie ryzykuje, że zostanie źle zrozumiany, proszę więc wykazać tolerancję!

Jeżeli chodzi o reklamę, feminizm doprowadził do dwu powszechnie uzasadnionych krytyk sposobu, w jaki anonse przedstawiają kobiety i usiłują coś im sprzedać. Pierwszy wiąże się z posłużeniem się kobietami wyłącznie w charakterze obiektów seksu, przede wszystkim z nastawieniem, by coś sprzedać mężczyznom. Jest to coś, co w swej podstawowej masie i w najbardziej surowej formie już zniknęło w Zjednoczonym Królestwie (poza niewielkimi ogłoszeniami w czasopismach poświęconych motoryzacji). Być może obecnie jesteśmy bardziej subtelni. (Nie sądzę, by można było zasadnie krytykować reklamy damskiej bielizny za to, że przedstawiają piękne kobiety w stanie prawie nagim, chociaż można byłoby zasadnie kwestionować wybór mediów stąd biorą się regularne skargi na niepotrzebnie prowokacyjne plakaty sklepów sieci Hennesa w londyńskim metrze).

Drugą dziedziną, z którą trudniej sobie poradzić, jest tworzenie stereotypów związanych z seksem kobiety w reklamach z reguły są przedstawiane w sytuacjach, które odzwierciedlają role „kobietek”, gospodyń domowych, a role te zniknęły z życia wielu kobiet 15-20 lat temu. Tego typu reklamom często towarzyszy ton głosu, którym przemawia się do kobiet w sposób nienaturalny, traktując je bardzo protekcjonalnie.

Wydaje mi się, że jest to dziedzina, w której narzekania kobiet są uzasadnione. Ale też jest oczywiste, że reklamodawcy po prostu podeszli do tego nieodpowiednio w sensie handlowym, na pewno jest to dziedzina, w której reklamodawcy muszą wykazywać się coraz większą uwagą.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>