Zdjęcia są lepsze od ilustracji, obrazy są lepsze od słów

Mówi się nam, że żyjemy w świecie, gdzie w coraz większym stopniu upowszechnia się kultura obrazkowa. Łatwiej jest interpretować i odbierać obrazy niż słowa. Może to być prawda. Wątpię, by tak było w istocie, przynajmniej wtedy, gdy zostały użyte właściwe słowa. Na pewno nic nie uzasadnia takiego traktowania ogłoszeń reklamowych, które składają się wyłącznie ze słów.

Fotografia stanowi obecnie środek komunikacji, do którego wszyscy przyzwyczailiśmy się. Fotografie mają walor bezpośredniości i wywoływania zainteresowania. Na ogół wierzy się im. Ale mimo iż istnieją techniki odtwarzania (opracowywanych przy pomocy kamery) zdjęć trikowych, fotografia w reklamach stanowi na ogół bardzo ujednolicone medium. Fotografia to fotografia. Ilustracja może stwarzać dla realizatora o wiele szersze możliwości osiągania specjalnych efektów i wyraźnie zaznaczonego stylu. Problem polega na tym, żeby wiedzieć, kiedy ją zastosować. Wydaje mi się, że nie w odniesieniu do reklamy artykułów żywnościowych czy też – na ogół – kosmetyków. Ilustracja jest bardziej niż zdjęcia odpowiednia dla mody, ponadto może być wykorzystywana w odniesieniu do większości innych typów produktów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>